Metoda projektu w naszej szkole

Praca metodą projektu nie jest nowinką w edukacji. Od lat dziewięćdziesiątych prowadzono w szkołach działania pod tą nazwą. Obowiązek realizowania projektów został zapisany wiele lat temu w podstawie programowej dla szkoły podstawowej. Dlaczego w takim razie temat nadal budzi emocje a czasem burzliwe dyskusje?

Czym jest dla nas projekt?

Zacząć należy od definicji słowa „projekt”. Dawniej oznaczało po prostu plan działania, prototyp lub rysunek techniczny. Dziś najczęściej określa się nim właściwie każde działanie, które wybiega poza standardowe ramy, choć te ramy dla każdego są inne. Szkoły chwalą się projektami, polegającymi na wykonaniu plakatu, urządzeniu przez uczniów koncertu, podjęciu wolontariatu itp. 

W naszych działaniach szkolnych postanowiliśmy przede wszystkim doprecyzować definicję. Jeśli uczniowie wykonują ściśle instrukcje nauczyciela, nawet w pracy nietypowymi metodami – nie nazywamy tej sytuacji projektem. Projekt to dla nas działanie, w którym grupa uczniów może być samodzielna, kreatywna, podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność. Zatem wyżej wymieniony plakat, koncert czy wolontariat może być projektem, jeśli uczniowie realizują działania samodzielnie. W innym przypadku są tylko „podwykonawcami” w realizacji pomysłów nauczyciela. 

W jaki sposób realizujemy projekty?

Podjęliśmy decyzję, że dla dobra uczniów w naszej szkole powinny być obecne różne metody nauczania: zarówno projekty, jak praca ściśle pod kierunkiem nauczyciela. Dlatego projekty realizujemy raz na jakiś czas i staramy się za każdym razem dopilnować, żeby uczeń nie był w kilku projektach jednocześnie. Nauczyciele przedmiotowi sami określają, które treści chcą zrealizować w pracy projektowej. Mogą też porozumieć się między sobą i zaproponować uczniom projekty międzyprzedmiotowe.

W trakcie roku szkolnego w klasach starszych organizujemy trzy tygodnie projektowe, podczas których nie odbywają się zwykłe lekcje. Poniedziałek i wtorek przeznaczamy wtedy na wprowadzenie uczniów w temat, spotkania z ekspertami, poszerzenie warsztatu pracy i dostarczenie inspiracji. Przez kolejne dni uczniowie w małych grupach (często mieszanych między klasami) określają w wyznaczonych przez nas ramach własny cel, wskaźniki, harmonogram, podział zadań, często także budżet projektu. Piątek jest dniem prezentowania efektów pracy, ewaluacji i wspólnego świętowania. 

Do każdego tygodnia projektowego przygotowujemy nasze autorskie narzędzie: zeszyt projektowy, który zawiera ćwiczenia i zadania prowadzące uczniów przez kolejne etapy projektu. Najbardziej zależy nam na tym, żeby w tygodniach projektowych uczniowie zdobyli wiedzę i umiejętności, które trudno na co dzień wpleść w szkolną codzienność. Nie korzystamy z żadnych gotowych scenariuszy. Na kilka miesięcy przed tygodniem projektowym cały zespół nauczycieli zastanawia się, czego w danym momencie potrzebują nasi uczniowie, które obszary warto włączyć w działania projektowe i jakie formy pracy będą w tym momencie najbardziej rozwojowe dla dzieci. Łączymy dziedziny wiedzy i tematy w nieoczywisty sposób, żeby pokazać uczniom, że prawdziwe życie pełne jest złożonych problemów. Każdy z tygodni projektowych jest z założenia inny niż dotychczasowe pod względem treści i formy.

Bardzo ważna jest dla nas ewaluacja naszych działań. Przeprowadzamy ankiety wśród dzieci i w zespole nauczycielskim, dzielimy się dobrymi praktykami, szukamy rozwiązań, żeby nie powielać tych samych błędów. Często sprawdzamy wiedzę uczniów długo po tygodniu projektowym, żeby sprawdzić, na ile trwale dzieci uczą się w działaniu. 

Czy uczniowie rzeczywiście korzystają?

Kiedy zaczynaliśmy pracę metodą projektu kilka lat temu stosowaliśmy te same metody co w większości szkół. Popełnialiśmy też podobne błędy. Teraz, po latach praktyki, udaje nam się tworzyć takie warunki, w których uczniowie mają realny wpływ na to, co będą robić, poczucie sensu i dużo dobrych nawyków w pracy zespołowej. Uczniowie, którzy przeszli przez kilka lat z tygodniami projektowymi znacznie łatwiej godzą się na współpracę z przypadkowymi, a nawet mniej lubianymi kolegami i koleżankami. Szybciej i efektywniej planują. Rozumieją, co to znaczy szukać własnego sensu i celu w podejmowanych działaniach. Kulturalnie się komunikują pomimo różnicy zdań. Sami potrafią skutecznie i bez przemocy zażegnać konflikt. Dbają też o siebie nawzajem, zwłaszcza starsi o młodszych. Nie trzeba ich niczym straszyć, ani zachęcać, żeby chcieli wypracować wysoką jakość. Uważamy, że te kompetencje są niezbędne w dzisiejszym świecie i cieszymy się, że najstarsi uczniowie wyposażeni w nie pójdą do wybranych liceów. 

Nawet bardzo sceptyczni początkowo nauczyciele z naszego grona, którzy bardzo dbają o to, żeby nie tracić cennego czasu, doceniają to, co przynosi nam każdy kolejny szkolny projekt. Nauczyciele sami mogą zdecydować, czy chcą zostać koordynatorami, oraz jaki temat chcą zrealizować. Dzięki temu w naszych tygodniach projektowych są pasja i zaangażowanie zarówno dzieci jak dorosłych. 

Czym się już zajmowaliśmy?

Żeby dać lepsze wyobrażenie, o czym są tygodnie projektowe, niżej przytaczam kilka przykładów z ostatnich lat.

  1. rocznica urodzin Mikołaja Kopernika. Kim jest człowiek renesansu? Uczniowie zdobywali wiedzę o renesansie i Mikołaju Koperniku a ich zadaniem było stworzenie pięknych, estetycznych gier planszowych, zawierających wszystkie potrzebne do rozgrywki elementy: plansza, pionki, karty, figurki, pytania itd. Powstało renesansowe Monopoly, gra “Miko oszust”, gdzie Kopernik sam kłamie na swój temat, a gracze odkrywają prawdę, renesansowe Dixit, kilka wersji naukowego Chińczyka, Przestrzenna wersja gry “Timeline” o sztuce renesansu, gra strategiczna o obronie zamku w Olsztynie itd. Uczniowie sami wybierali ciekawy dla nich obszar tematyczny, zbierali informacje (z książek i spotkań naukowych, w których uczestniczyli), sami wybrali jaką grę chcą przygotować. Zakończyliśmy wielkim festiwalem gier dla całej szkoły.

Festiwal nauki. Uczniowie podczas zajęć wprowadzających dowiedzieli się, na czym polega metoda naukowa, mieli okazję przeprowadzić wywiady z naukowcami, pracującymi w dużych laboratoriach, obejrzeć filmy dokumentalne o odkryciach naukowych. Podczas własnej pracy mieli ustalić, które zjawisko przyrodnicze budzi ich ciekawość, postawić pytanie badawcze, a następnie postępować zgodnie z metodą naukową, przeprowadzić doświadczenia lub eksperymenty, wyciągnąć wnioski, wykonać postery naukowe i zaprezentować je publiczności. Podczas festiwalu nauki okazało się, że grupy podjęły bardzo różne tematy: badanie fal dźwiękowych (aby zobaczyć je gołym okiem), abstrahowanie DNA roślin, badania na temat białka w różnych produktach, liczne studia na temat tlenu, stworzenie lampy lawowej, badanie odczynnika Ph w różnych substancjach itd.

Smartfon na ławie oskarżonych. Uczniowie podczas warsztatów i spotkań wstępnych dowiadywali się, jakie mogą być zalety i wady używania smartfona. Spotkali się z ekspertami z Instytutu Higieny Cyfrowej. Prowadzili własne obserwacje (w autobusach, na ulicy), robili ankiety i wywiady ze spotkanymi przypadkowo ludźmi. Obserwowali nawyki we własnych rodzinach i wśród znajomych. W grupach przygotowywali się do udziału w rozprawie sądowej, w której oskarżonym był smartfon. Uczniowie wcielili się w wybrane role prokuratorów, obrońców, świadków, pokrzywdzonych, biegłych ekspertów itd. Samodzielnie przygotowali argumenty, dowody rzeczowe, mowy. Rozprawy poprowadzili rodzice naszych uczniów, którzy na co dzień są adwokatami w salach sądowych. 

W zdrowym ciele zdrowy duch. Uczniowie samodzielnie wybierali obszar tematyczny, którym chcą się zajmować i na tej podstawie zostali przydzieleni do grup. Do wyboru mieli: historię sportu, zdrowie i żywienie sportowca, stare i nowe dyscypliny sportu, kształcenie sportowca oraz zawody związane ze sportem. W ramach wprowadzenia szkołę odwiedzili sportowcy, dietetycy, reporterzy sportowi, psycholodzy sportu, przedstawiciele sportów nietypowych. Uczniowie odwiedzili kluby sportowe, obiekty, porozmawiali z osobami prowadzącymi ośrodki sportu i rekreacji itd. Samodzielnie mieli przygotować na piknik szkolny stoisko, na którym zaprezentują w atrakcyjny sposób wiedzę, którą zdobyli. Powstały stoiska, gdzie można było samodzielnie przygotować zdrowe batoniki czy napój izotoniczny, konkursy i quizy o sporcie i sportowcach, ogrodowe zawody sportowe, stoisko o bezpieczeństwie nad wodą i w górach, miejsce planowania przyszłej kariery sportowej (w ramach zabawy) itd.

Tydzień o wolontariacie. Ten tydzień realizowały wyłącznie dzieci, które zadeklarowały, że chcą. Szczęśliwie były to (bez presji) wszystkie dzieci! Chcieliśmy, żeby uczniowie odkryli prawdziwą wartość pracy dla innych. Pierwszego dnia uczniowie mogli wybrać spośród kilkunastu zaproponowanych spotkań te, które ich najbardziej interesowały. Przez kolejne trzy dni uczniowie w małych grupach pojechali do fundacji, stowarzyszeń i miejsc, gdzie pomoc była potrzebna. Ostatni dzień poświęciliśmy na podzielenie się między sobą wrażeniami z pracy i nawiązanych relacji. Dzieci pracowały m. in. w fundacjach Uwolnij złomka, Fundacji Św. Mikołaja, Inna przestrzeń, Czysta rzeka, Nie zapomnij o nas. Uczniowie pomagali w sortowniach darów, w przedszkolu, sprzątali groby powstańców warszawskich na cmentarzu. Każdy pracował według własnych predyspozycji, w swoim rytmie, zgodnie z możliwościami. Z wieloma fundacjami mamy teraz stały kontakt. 

Tydzień ekonomiczny (zrealizowany ostatnio). Uczniowie uczyli się, co to znaczy założyć firmę. Określiliśmy ich zakres działalności (produkt lub usługa edukacyjna). W ramach wprowadzenia spotkali się z dyrektorem biura rachunkowego i zdobyli podstawy wiedzy o finansach. Odbyli też warsztaty o kreatywności i zarządzaniu w biznesie. Nauczyli się, czym jest analiza S.W.O.T. Przez 2 dni w wybranych przez siebie obszarach nauki tworzyli produkty i usługi edukacyjne, które następnie mogli sprzedać podczas kończących projekt „targów edukacyjnych”. Na to wydarzenie zaprosiliśmy trzydzieścioro nauczycieli ze Szkoły Edukacji UW, aby uczniowie doświadczyli prawdziwej relacji z klientem. I znów efekty pracy niektórych grup przekroczyły znacząco to, co byłoby możliwe do wykonania podczas zwykłych szkolnych lekcji. 

Tygodnie projektowe są wielkim wyzwaniem organizacyjnym. Zazwyczaj mamy około 25 grup projektowych. Taki tydzień wymaga osobnego planu, aby każdy z uczniów i nauczycieli wiedział, kto się kim opiekuje, w której sali należy pracować, jak wyglądają wyjścia, warsztaty, spotkania z gośćmi.  Bardzo często stałe grafiki nauczycieli muszą ulec zmianie. Zdarza się, że wymagamy od nauczycieli wielkiej elastyczności i otwartości. W zamian za ciężką pracę dostajemy satysfakcję i poczucie, że ta praca przynosi olbrzymie efekty. Kolejny tydzień projektowy już w czerwcu!

 
Picture of Hanna Buchner

Hanna Buchner

Nauczycielka historii w Szkole Montessori im. Św. U. Ledóchowskiej i w Liceum Stevensona, koordynatorka projektów szkolnych.

Prowadzi warsztaty dla rad pedagogicznych, grup nauczycieli oraz rodziców. Współautorka książki "Metoda projektu. Podręcznik" oraz autorka materiałów dydaktycznych: programów, scenariuszy, pomocy naukowych i artykułów publikowanych w czasopismach dla nauczycieli. Posiada wieloletnie doświadczenie w dziedzinie edukacji pozaformalnej zdobyte w różnych instytucjach kultury.

Magister historii Uniwersytetu Warszawskiego ze specjalizacją nauczycielską, absolwentka kursu przedsiębiorczości w Akademii Leona Koźmińskiego, studiów z zakresu zarządzania oświatą na UKSW oraz Akademii Przywództwa Liderów Oświaty.